Nowości od Toshiby
Pierwsze laptopy firmy Toshiba pojawiły się na rynku w roku 1985, czyli dokładnie 25 lat temu. Obecnie do sprzedaży wchodzą trzy nowe modele: AC100, Libretto W100, Portege R700.
Najbardziej interesujący wydaje się być trzeci ze wspomnianych modeli. Portege R700 jest laptopem stworzonym dla tych, którzy chcą go wykorzystać w swoim biznesie. Komputer wyposażony jest w najnowszy system Windows 7 i w zależności od naszych wymagań może mieć procesor Intel Core i5, i3 lub i7. Laptop dzięki swej bardzo lekkiej obudowie (waży ok. 1,3 kg.) jest idealny do częstego przenoszenia. Może on pomieścić nawet 8 GB pamięci RAM przy dysku o pojemności 500 GB. Ponadto został on wyposażony w nowoczesny system chłodzący i baterię, która z założenia ma starczać na 8 godzin pracy.
Jak twierdzi sam producent R700 to idealny sprzęt dla ludzi mobilnych. Cienki (2 cm.), lekki i tym samym poręczny. W Polsce przy jego zakupie otrzymamy gwarancję na 3 lata z możliwością jej przedłużenia do lat 4.
Od RPA po Francję
W ramach umowy między firmami Alcatel-Lucent i Africa Coast to Europe powstanie podmorska sieć zapewniająca szerokopasmowy internet dla 23 krajów. Połączy ona Kapsztad w RPA z Penmarch we Francji. Dzięki jej budowie, której koszt wyniesie 500 mln. dolarów, dostęp do internetu zostanie zapewniony krajom, które do tej pory nie miały możliwości korzystania z niego.
Nowa sieć będzie oferować niezwykle szybką transmisję danych, bo wynoszącą aż 40 Gb/s. Jej otwarcie jest zaplanowane na 2012 rok. Po raz pierwszy dostęp do szerokopasmowego internetu będą miały takie kraje jak Mauretania, Liberia czy Gambia.
Z założenia podmorska sieć powstaje by połączyć Francję i RPA. Jednak konieczność przeprowadzenia jej wzdłuż wybrzeża spowodowała rozszerzenie usługi na dodatkowe 21 krajów. Nowa sieć obejmie ponad 17 tysięcy kilometrów i zaspokoi nie tylko obecne, ale i przyszłe wymagania w zakresie łączności.
Ultralekki laptop
Coraz częściej zabieramy swego laptopa ze sobą do pracy czy szkoły. W związku z tym coraz większego znaczenia nabiera waga urządzenia. Im jest lżejsze i tym samym poręczniejsze tym lepiej. Oczywiście nie może przy tym być niższej jakości. Niestety. Większość sprzętu, która swoimi wymiarami pragnie dorównać notebookom cechuje się niższymi parametrami technicznymi.
Jeszcze niedawno supercienkie laptopy kosztowały krocie. Na chwilę obecną ich ceny są porównywalne do wszystkich innych jakie musimy zapłacić za przenośny komputer. Modele z 13,3 calową matrycą, których waga mieści się w okolicach 1,76 kg. możemy kupić już za około 2 tysiące złotych. W tej kategorii godnym polecenia sprzętem jest Dell Vostro V13. Posiada on bardzo cienką obudowę, która nie przekracza 2 cm. Innym wartym uwagi modelem jest Sony VPC-Y11S1E. Czas pracy baterii wynosi w nim aż 8 godzin. Oba wspomniane modele kosztują w granicach 3 tysięcy złotych.
Laptop za złotówkę?
Jeszcze niedawno operatorzy komórkowi zgodnie obiecywali, że będą sprzedawać wyłącznie usługi, a nie sprzęt. Jednak po dziś dzień do każdego niemal abonamentu można dodatkowo „dostać” telefon. Ostatnio rzecz dotyczy również komputerów, które dołączane są do wykupowanego łącza bezprzewodowego. Operator oferuje możliwość wzięcia laptopa za symboliczną złotówkę? Czy to jednak możliwe?
Oczywiście nie. Jak za każdy sprzęt „dołączony” do abonamentu, klient musi zapłacić. Nie odbywa się to w formie bezpośredniej, ale tzw. spłaty ukrytej. Jest ona dołączana do comiesięcznej opłaty za usługę. Jeśli więc decydujemy się na internet u danego operatora i korzystamy z możliwości dołączenia do niego laptopa, to prawdopodobnie zapłacimy za niego ostatecznie drożej niż wyniosłoby to nas kapując komputer na rynku. Bo jeśli nawet sprzęt w końcowym podliczeniu wychodzi taniej to najczęściej jest on oferowany z zaniżoną jakością tzn. np. mniejszą pamięcią RAM.
Mak najlepszy?
Amerykańska firma Rescuecom, która specjalizuje się w naprawieniu sprzętu komputerowego przedstawiła raport, z którego wynika, że właściciele komputerów od Apple najrzadziej kontaktowali się z serwisem, a więc de facto sprzęt ten psuje się najrzadziej.
Raport nie jest niczym skomplikowanym. Jest to proste zestawienie marek panujących na amerykańskim rynku z danymi liczbowymi przedstawiającymi częstotliwość ich naprawy. Rescuecom na podstawie tego ułożyło listę najrzadziej zawodzących produktów. I tak na pierwszym miejscu znalazła się wspomniana wyżej firma Apple, naprawy sprzętu której stanowiły zaledwie 2,2% wszystkich zgłoszeń. Dalej znalazł się Asus i IBM/Lenowo (ThinkPad).
Oczywiście raportu nie należy traktować jako poradnika, gdyż jak wiadomo nie wszyscy użytkownicy sprzętu zgłaszają się do serwisów tj. Rescuecom tylko korzystają z oficjalnych serwisów producenta. Wniosek z raportu jest więc dość banalny: użytkownicy Maków najrzadziej korzystają z serwisantów zewnętrznych.